naprotechnology-zdrowie-prokreacyjneW gorzowskiej Bibliotece Publicznej odbędzie się konferencja naukowa "NaProTECHNOLOGY. Zdrowie prokreacyjne".Celem konferencji będzie przedstawienie...
nie-ufamy-pilkarzom82 proc. Polaków nie ma zaufania do piłkarzy - dowodzą tego wyniki tegorocznego badania European Trusted Brands. Piłkarzom nie ufają również mieszkańcy...
oplaty-za-przejazd-autostrada-a220 groszy za kilometr - tyle kierowcy aut osobowych zapłacą za przejechanie kilometra na nowym odcinku autostrady A2 z Nowego Tomyśla do Świecka.Stawka...


Straż miejska... drogowa
poniedziałek, 09 maja 2011 23:03
Straż miejska coraz bardziej przypomina policję drogową. Zamiast dbać o porządek na ulicach i osiedlach, strażnicy zajmują się przede wszystkim ściganiem kierowców, którzy przekraczają dozwoloną prędkość.

Sprzyja temu wzrastająca liczba fotoradarów, których właścicielami są samorządy.

Powołane do zapewnienia spokoju, bezpieczeństwa i porządku publicznego straże miejskie zamieniają się w straż drogową - informuje Najwyższa Izba Kontroli.

W wielu gminach coraz mniej strażników wychodzi na patrole, a coraz więcej zajmuje się wystawianiem mandatów na podstawie zdjęć z fotoradarów. Dzieje się to kosztem dbałości o porządek publiczny. Strażnicy powinni zajmować się przede wszystkim ochroną spokoju i porządku na terenie miast i gmin, patrolować osiedla, parki i place zabaw. Robią to jednak zbyt rzadko.

Statystyki prezentowane przez straże wykazują stały i znaczący wzrost ujawnianych przez nie wykroczeń. NIK zwraca jednak uwagę, że liczba interwencji w najważniejszej dla obywateli sprawie porządku publicznego wzrosła średnio zaledwie o 2,7%. Zwiększyła się za to znacząco (o blisko 200%) ogólna liczba wykrywanych przewinień komunikacyjnych.

Przewinienia komunikacyjne to tylko jedna z 26 grup wykroczeń, które powinni ujawniać strażnicy, a są jednostki, w których 97% spośród wszystkich wystawionych mandatów dotyczy przewinień drogowych.

Większość z nich wypisywana jest na podstawie zapisów z fotoradarów. W efekcie działania strażników nie mają znaczącego wpływu na poprawę porządku publicznego. Liczba interwencji związanych bezpośrednio z bezpieczeństwem mieszkańców zmalała w niektórych gminach nawet o 41 procent.

W tej sytuacji konieczne jest doprecyzowanie zasad pracy straży miejskiej i nadzoru nad nią. Poprawie muszą ulec procedury wewnętrzne. Ocena rzetelności i skuteczności podejmowanych interwencji jest obecnie bardzo trudna, ponieważ strażnicy źle dokumentują swoje działania.

Powodem są zarówno braki sprzętowe, jak i zwykła ludzka niedbałość. Dziewięć skontrolowanych jednostek nie posiadało rejestratorów rozmów telefonicznych. Cztery kolejne miały sprzęt, ale używały go tylko w wybranych godzinach. Dyżurni nie odnotowywali zgłaszanych i podejmowanych interwencji. W dodatku w większości jednostek nie istniały spisane procedury dokumentowania służby.

Według NIK strażnicy, odpowiedzialni za bezpieczeństwo mieszkańców i uprawnieni do stosowania przymusu, powinni mieć bezwzględny obowiązek precyzyjnego dokumentowania swoich działań. Większą wagę powinni również przywiązywać do ochrony pozyskanych danych osobowych. Kontrola NIK ujawniła przypadki naruszania przez nich prywatności i udostępniania danych osobom nieuprawnionym.

Nadzór nad strażami, sprawowany przez prezydentów i burmistrzów, jest niewystarczający. NIK wytknął władzom brak systemu kontrolowania jakości i rzetelności pracy strażników. Prezydenci i burmistrzowie bazują jedynie na danych przekazywanych im przez poszczególne jednostki, a bezpośredni nadzór ograniczają przeważnie do bieżących spotkań z komendantami.

Z ustaleń kontrolerów wynika, że ściągalność wystawianych przez straże miejskie mandatów jest niewystarczająca. Nieprawidłowościom sprzyja tu przede wszystkim nieprecyzyjne prawo. Brak jednoznacznego określenia, kto jest uprawniony do ewidencjonowania i egzekwowania takich należności, zachęca do lekceważenia kary. Izba skierowała już w tej sprawie wniosek de lege ferenda do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Uprawnienia, zadania i obowiązki straży miejskich nie zawsze są właściwie rozumiane i interpretowane.

Kontrola wykazała, że prezydenci i burmistrzowie często utrudniali strażnikom wykonywanie podstawowych obowiązków, zlecając im dodatkowe zadania. Strażnicy musieli np. wyłapywać i zapewniać opiekę bezpańskim psom, pobierać opłaty targowe czy dostarczać posiłki osobom zatrzymanym przez policję, choć są to zadania dla zupełnie innych służb. Cierpi na tym zarówno porządek w miastach, jak i autorytet samych strażników.


Źródło: NIK
 
W Gorzowie Wielkopolskim na rynku wtórnym ceny mieszkań zaczynają się od 2 tys. zł za metr kw. - wskazują analitycy. Dodają, że niewiele drożej jest w...

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Świebodzinie przypomina, że 20 maja 2012 roku obchodzić będziemy Międzynarodowy Dzień Pamięci o Zmarłych na...
W Polsce co godzinę, stawiana jest komuś diagnoza: nowotwór krwi, czyli białaczka. Co drugi chory zakwalifikowany do przeszczepienia szpiku od dawcy...
Urszula Dudziak, polska piosenkarka, która stała się gwiazdą amerykańskiego Broadway’u, wydała swoją autobiografię „Wyśpiewam wam wszystko” nakładem...

Copyright © 2008 - 2012 by LUBUSKIE Miasta
Miss Wielkopolski 2009 - Malwina Nowak * Portal Wielkopolski * Miss Wielkopolski 2011 - Daria Martyka * Wicemiss Polski i Miss Polski Internetu 2010 - Edyta Hreczuk * Gazeta Świebodzińska